Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerwony Ocean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerwony Ocean. Pokaż wszystkie posty

09.10.2014

Obserwuj potrzeby i szukaj sposoby ich zaspokojenia cd

Adam Adamczyk

Analiza rynku jako punkt decyzyjny



Dobrym krokiem przy pomyśle na biznes jest wykonanie analiz odnośnie nowego produktu czy usługi. Możesz czasem gotowe analizy znaleźć na rynku w prasie branżowej w branży której będziesz działać, są firmy tworzące takie analizy na zamówienie lub w ostateczności możesz zrobić je sam. Z mojego doświadczenia jednak przykładam większą rolę do analiz rynku docelowego wykonanego na zamówienie przez zewnętrzne firmy co kosztuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych lub gotowe analizy rynku przygotowywane corocznie i dostępne do kupna za kilkaset lub kilka tysięcy złotych. Nie jestem przekonany do analiz wykonanych samodzielnie ponieważ przy tworzeniu takiej analiz wychodzimy już gotową tezą „mój produkt jest dobry” i podświadomie poszukujemy potwierdzeń do stawianych tez. Jeżeli wynik analizy jest pozytywny tzn. widzisz lukę na rynku i możesz go zaspokoić należy wykonać test produktu i reakcji klienta.

Przygotuj MVP


Każdy produkt ma swoją wersje 1.0 to oczywiste. W realnym świecie każdy produktu ma nawet wersję beta. Nie sposób zrobić produktu ostatecznie doskonałego i skończonego za pierwszym razem podobnie jak wyprodukowanie IPhone wymagało dziesiątek wersji nigdy nie wychodzących poza laboratoria dewelopmentu które powstały zanim pierwsza wersja pojawiła się na rynku a świat się nią zachwycił. Nie próbuj zatem przekonywać wszystkich wokół że to co masz obecnie nawet w postaci prototypu to jest produkt skończony i gotowy do sprzedaży.


Dobrą analogią jest robienie pizzy z nowego pieca który właśnie skonstruowałeś. Najpierw upiecz dla siebie i znajomych zanim podasz klientom. Jak Tobie smakuje to dobry znak. Jak smakuje Twoim znajomym a oni nie wiedzą że to Ty za tym stoisz to znak jeszcze lepszy. Zaproś do konsumpcji znajomych Twoich znajomych aby zebrać opinie. To jest właśnie MVP (ang. Minimum Viable Product). Produkt w wersji roboczej która będziesz mógł udoskonalić zanim wypuścisz pierwszą wersję.



W produkcji oprogramowania, branży w której jestem od kilkunastu lat,  często zaprasza się pierwszych klientów do używania produktów zupełnie za darmo a często nawet dopłaca do przeprowadzania szkoleń, wdrożenia aby zyskać pierwszego prawdziwego klienta używającego  naszego nowego systemu i chcącego podzielić się wrażeniami z pracy z systemem. Traktuj go jak najważniejszego klienta. Wart jest każdych zaoszczędzonych pieniędzy na nietrafiony produkt, na niepotrzebne funkcjonalności które chciałeś wprowadzić a nie miały większej użyteczności dla klienta. Czym bardziej produkt jest zaawansowany tym więcej będzie zgłoszonych błędów których nasz zespół testerów nigdy by nie wykrył.  W skrajnych przypadkach produkt może być całkiem chybiony a klient wcale go nie potrzebuje.




13.09.2014

Obserwuj potrzeby i szukaj sposoby ich zaspokojenia

Adam Adamczyk
Jest to teza która jest podstawą każdej przedsiębiorczości. Bez tego nie powinno się rozpoczynać żadnej działalności gospodarczej. Jeżeli nie widzisz luki na rynku którą możesz zagospodarować nie powinieneś w ogóle myśleć o rozpoczęciu działalności. Samo zdefiniowanie np. chcę robić e-business czy sprzedawać z zyskiem i osiągnąć sukces jest zbyt prostym stwierdzeniem aby było prawdziwe.



Przy zakładaniu nowego biznesu zwykłe mówimy o dwóch strategiach zajmowania rynku: Błękitnego i Czerwonego Oceanu. Błękitny ocean to zupełnie nowa, niezagospodarowana przestrzeń. Bezwymiarowa i bezkresna. Znajdując go i wchodząc do niego udajesz się niczym Kolumb w nieznane. Mit leadera na nowym rynku dzielącego ziemię dla przyszłych obszarników pozostawiającego sobie przywileje i zaszczyty. Idea tworzenia coś zupełnie innego niż jest dotychczas i zmiany zasady rynku. Niemal każdy przedsiębiorca o tym marzy. Jest to jednak Święty Gral – niewielu w historii świata się taka sztuka udała. Istotą i trudnością tej strategii jest stworzenie super innowacyjnego produktu aby zająć pozycję dominującą w dostarczaniu nowych wartości dla klienta których nikt inny nie mający tego produktu dostarczyć nie może. Znalezienie Błękitnego Oceanu jest niezwykle trudne, nie łudź się że go znajdziesz od razu i za pierwszym razem.

Co nam zatem jeszcze pozostaje? Wejście w działający rynek – Czerwony Ocean. Są gotowe zasady, reguły. Wszystko co musisz zrobić to nauczyć się je stosować i przygotować swoje usługi lub produkty do istniejącego rynku aby lepiej dotrzeć do klientów. Produkt lub usługa muszą być po prostu lepsze, łatwiej dostępne, lub tańsze. Musisz jeszcze dołączyć do tego trójkąta naprawdę dobry marketing aby zostać zauważonym. Jeżeli żadne z tych kryteriów nie spełniasz z Twoim pomysłem – zrezygnuj. Na Czerwonym Ocenie zasady są zawsze te same od lat. Nie dajesz nic nowego to przegrywasz z obecnymi graczami.


Decyzja którą strategię wybierasz musisz podjąć sam. Musi być zbieżna z Twoimi wzorcami patrzenia na świat. Jeżeli czujesz się odkrywcą, innowatorem czy jesteś na tyle młody że możesz szybko się uczyć na błędach to Błękitny Ocean może być twój.  Szybki wzrost lub poszukiwanie nowego miejsca. Masz błyskotliwy pomysł, możesz pracować za darmo przez rok, nie masz zobowiązań finansowych na tyle mocnych że możesz odlecieć na chwilę od Ziemi i poszybować w nieznane. Inwestorzy takich szukają. Jeżeli nie stać cię na takie szaleństwo to lepiej nie ryzykuj. Szukaj  modeli biznesowych już sprawdzonych na stabilnych rynkach. Będziesz musiał na Czerwonym Ocenie trochę powalczyć i przelać krwi ale woda w nim jest przewidywalna i twój plan jak kompas biznesowy będzie działał i wskazywał właściwą drogę do celu.

Popular Posts