16.01.2020

Co powinien zawierać biznesplan

Adam Adamczyk

Biznesplan to po prostu pomysł na rozwój firmy, obecny stan firmy oraz plan działań. Służy jako mapa drogowa do określania mierzalnych celów zarówno nowych firm jaki i firm, które planują swój rozwój.

Podstawowym założeniem biznesplanu jest jego możliwa wykonalność. Istotna ścieżka do zdefiniowanych i mierzalnych celów. Nie należy jednak do niego podchodzić jak do idei, które nie zostaną zmienione w czasie. Zostaną.

W rzeczywistości istnieje szansa, że ten ok. 30-60-stronicowy plan pójdzie na marne w dniu, w którym założyciele włączą tryb wykonywania. Większość firm iteruje lub przestawia swój model biznesowy w czasie kilku lat. I jest to norma a nie odchylenie. Dostosuj się lub giń to jest podstawą działania każdego przedsiębiorcy.

Dobry pomysł to umiejętne odgadywanie potrzeb klientów, swojego miejsca na zmieniającym się rynku bazując na swoich możliwościach oraz skuteczności we wdrażaniu i sprzedawaniu wartości swoich usług i produktów klientowi.

Stworzenie biznesplanu dla firmy oznacza nakreślenie mapy drogowej do wykonania na podstawie zgadywanych przypuszczeń przy kilku założeniach. Przy tych wszystkich warunkach powodzenia biznesplan może przekształcić się w plan niepowodzenia, jeśli założyciele nie są otwarci na zmianę kierunku, kiedy zauważą, że kierunek, który obrali nie jest dobry.

Niezbędny etap w uruchomieniu małej firmy, takiej jak restauracja, salon usługowy, tworzenie biznesplanu dla powinno być inne. W startupie jutrzejszy plan będzie zależeć od wykonania dzisiejszych hipotez.

Dane i informacje o klientach będą decydować o tym, co musisz zrobić dalej. Oto najważniejsze pytania, na które należy odpowiedzieć i zaktualizować, testując swoje hipotezy i przybliżając się do sprawdzania poprawności i skalowalności modelu biznesowego. Odpowiedzi na te pytania staną się Twoim biznesplanem.

1. Jaki problem chcesz rozwiązać?


Ostre określenie problemu jest pierwszym krokiem weryfikacji idei. Pozwoli ci to ocenić, czy korzyści ilościowe z twojego rozwiązania, takie jak zwiększenie sprzedaży, produktywności lub wydajności o X procent lub zaoszczędzonych pieniędzy są wystarczająco silną czynnikiem skłaniającym do zainteresowania się Twoją ofertą.

Problem powinien być istotny. Ktoś nam kiedyś opowiadał przypowieść o małpie siedzącej na ramieniu. Na początku jest fajnie i zabawnie. Ludzie ci robią zdjęcia i wszystko jest super. Po jakiś czasie masz już jej dosyć i chcesz, aby przestała ci wrzeszczeć do ucha. I ten ból ramienia i wbijanych pazurów. To jest problem, którego chcesz się pozbyć. Płacisz za pożyczanie małpy właścicielowi, uśmiechasz się i idziesz dalej. Problem rozwiązany.

2. Jak istotny jest to problem dla potencjalnych klientów?


Zasadniczo twoja odpowiedź na to pytanie pomoże ci ocenić szanse i rynek. Ile osób staje przed tym wyzwaniem? Jaka jest szacowana strata na użytkownika, niezależnie od tego, czy jest to czas, pieniądze czy inne kluczowe wskaźniki dla Twojej firmy? Ile pieniędzy płacą dziś ludzie, aby rozwiązać ten problem? Jak długo istniał ten problem?

Odrób pracę domową, aby zrozumieć rynek i jego kierunek. Odpowiedzi na te pytania pokażą Ci, jak Twoje rozwiązanie może się pojawić i wprowadzić innowacje.

3. Kim są moi bezpośredni i pośredni konkurenci?


Pamiętaj, że na 99.9% problem, który próbujesz rozwiązać jest już obecnie rozwiązywany w bardziej lub mniej dostępny sposób. Ten 0.1% to rzeczy, których potrzebujemy jak lekarstwa czy abstrakcje szczęście, ale te problemy bardzo trudno rozwiązać i zasadniczo nie są one przedmiotem biznesplanu.

Jeżeli ktoś mówi, że problem, który rozwiązuje nie ma obecnie konkurencji to dla większości inwestorów oznacza wyłącznie 'odpuść sobie, to nieistotne'.

Nasza rada: rozwiązuj problemy które ludzie mają, znają i "jakoś" rozwiązują.  Przy czym "jakoś" oznacza rozwiązanie, które sprawia pewien ból np. nabywczy, cenowy. To jest bardzo dobry rynek na którym warto powalczyć. Tam są pieniądze i klienci, którym możesz zaoferować nową jakość.

Staranne przeanalizowanie mocnych i słabych stron konkurencji to najłatwiejszy sposób na identyfikację segmentów nabywców, unikatowy wyróżnik dla twojego rozwiązania, ceny i wnioski wyciągnięte od przedsiębiorców, którzy rozwiązują ten sam problem. Przeprowadzenie tych badań pomoże ci zadać właściwe pytania podczas przeprowadzania wywiadów z klientami.

Nie łudź się jednak, że klienci sami powiedzą ci docelowe rozwiązanie. Mogą ci powiedzieć co ich boli w obecnych rozwianiach. To powinno wystarczyć abyś mógł sam znaleźć lepsze rozwiązanie.

4. Kto ma najpilniejszą potrzebę rozwiązania?


Innymi słowy, kto jest twoim docelowym nabywcą? Grupa najbardziej potrzebująca rozwiązania. Naszym zdaniem jest to najważniejsze ze wszystkich pytań. Jeśli znasz swojego idealnego nabywcę, mogą pomóc Ci odpowiedzieć na prawie każde inne pytanie w oparciu o ich potrzeby i doświadczenie z istniejącymi rozwiązaniami.

Nie jest to jednak łatwe. Czasem znalezienie docelowej grupy klientów zajmie ci klika lat. To trochę jak rzucanie wędką na nowej rzece, której jeszcze nie znasz. Zapewne nie trafisz od razu tam, gdzie ryby biorą, ale przyglądanie się innym graczom może pomóc. Na pewno nie będą szczęśliwi, że ktoś "łowi" obok nich, ale może spróbujesz nowej techniki i znajdziesz swoje miejsce.

Zobacz, ze inni łowcy wyciągają ryby a Ty nie. Oznacza to że albo używasz złych zanęt, siedzisz tam gdzie nie powinieneś lub po prostu to nie dla Ciebie.

5. Jakie jest moje proponowane rozwiązanie?


Częstym błędem podczas uruchamiania jest rozpoczęcie od rozwiązania i próba znalezienia dla niego miejsca w życiu ludzi. To jak próba wciśnięcia się w za mały garnitur. Klient za niego nie zapłaci.

Lepiej kiedy zaczynasz od określenia problemu i rozmawiasz z klientami. Zyskujesz przez to wgląd, który pomaga połączyć kropki na temat najlepszego rozwiązania problemu.

Niemniej jednak na tym etapie planowania ważne jest, aby mieć pomysły na to, jak rozwiązać problem, o ile promujesz na siłę jednego rozwiązania bez względu na znalezione sygnały. Takie podejście może być zgubne i doprowadzić co finansowej katastrofy.

6. W jaki sposób moje rozwiązanie będzie unikalne?

Na podstawie problemu i konkurencji napisz, jak będzie wyglądało Twoje rozwiązanie. Nie musisz konkurować o funkcje, aby być wyjątkowym.

Możesz się wyróżnić, dostosowując swoje rozwiązanie do niedostatecznie reprezentowanego i niedocenianego rynku, nawet jeśli Twoje rozwiązanie nie różni się znacząco od konkurencji.

Czasem może znacznie pomóc inna strategia marketingowa niż stosują obecnie konkurenci. Dziś mamy czas Internetu, SEO, socjal media. Niektórzy konkurenci o tym zapominają. To może być szansa.

7. Walidacja pomysłu


Papier przyjmie wszystko. To prawda. Każdy może napisać, że wyląduje na Księżycu... bo przecież ktoś już tam był a on/ona ma nową metodę na to żeby to zrobić lepiej, taniej i szybciej.

Dowodem będzie sweet focia z rąsi prosto z Księżyca. Ta przenośnia pokazuje właśnie, że trzeba pomysł w jakiś sposób sprawdzić i dowieść.

Wymień najważniejsze kroki, aby potwierdzić lub unieważnić odpowiedzi na pierwsze sześć pytań.

Kroki mogą obejmować przeprowadzanie wywiadów z potencjalnymi użytkownikami, wstępną sprzedaż produktu tworzenie i testowanie pierwszej wersji rozwiązania z podstawowymi funkcjami.

Najlepszym walidatorem jest przychód, czyli powierzony fakt trafienia z pomysłem w rynek. Tylko 10% nowych firm osiągnie planowany przychód. Najczęściej przeceniamy rynek, nasze możliwości, chęć zakupów przez końcowego klienta czy nasze możliwości organizacyjne.

8. Kogo potrzebuję do mojego zespołu?


Z pozycji 20 lat jako przedsiębiorca przyznaję, że największy błąd jaki popełniłem w kilku moich to zły dobór współpracowników. Czasem warto podzielić się władzą i udziałami w zamian za prawdziwie zaangażowany zespół o wspólnych celach a niekoniecznie tych samych poglądach.

Jakie umiejętności uzupełniające potrzebujesz w oparciu o mapę drogową opracowaną dla pierwszego etapu? Na przykład, jeśli jesteś nietechnicznym założycielem, możesz potrzebować programisty czy IT managera, który pomoże Ci zbudować pierwszą wersję produktu.

Na koniec pamiętaj, że Twoje odpowiedzi i plan są oparte na hipotezach, dopóki nie zostaną zatwierdzone. Zaktualizuj swoje odpowiedzi, przechodząc z jednego etapu na drugi.

Ostatecznie liczy się stworzenie produktu, z którego ludzie korzystają i za które płacą. Aż do osiągnięcia tego etapu przez większość czasu planowanie tego, co stanie się w przyszłości, jest stratą czasu.

9. Strategia marketingowa


Sama decyzja o otwarciu nowego przedsiębiorstwa to nie wszystko. Musisz mieć pomysł jak się pokazać na rynku i jak dotrzeć do potencjalnych klientów.

W zależności co będziesz robić np. sprzedawać na lokalnym rynku czy w prowadzić biznes internetowy Twoja strategia musi być do niego dostosowana.

O ile biznesy lokalne (np. sklep, zakład usługowy) z reguły potrzebują dogodnego miejsca dla klientów, strony internetowej, fan page na Facebook to biznes internetowy potrzebuje dobrego rozpoznania.

W tym przypadku najczęstszym w biznesach internetowych jest docieranie do klientów poprzez sponsorowane linki (adwords), artykuły, blogi (jak ten) czy udział w eventach dla startupów.

10. Budżet


Kilkanaście lat temu prowadzenie biznesu opierało się na dostarczaniu prostych produktów i usług do klientów. Przedsiębiorca niemal od razu dostawał potwierdzenie swoich teorii a walidacja pomysłu dawała bezpośrednie przychody.

Dziś jest znacznie trudniej. Większość naszych biznesów wymaga poniesienia znacznych inwestycji które będą lub nie zwracały w przyszłości. Musisz zatem zaplanować wydatki, inwestycje oraz z czego je zapłacisz. Może to być Twoje własne oszczędności, pieniądze pożyczone z banku lub pieniądze pochodzące od inwestora.

Aby wiedzieć ile potrzebujesz musisz zrobić projekcję kosztów jak i projekcję przychodów. Najlepiej w pary wariantach: optymistycznych i pesymistycznych.

O tym jak to zrobić dowiesz się w następnych wpisach.


07.09.2019

Zupełnie nowa wersja systemu

Adam Adamczyk



Przychodzi czasem taki dzień, że w końcu dochodzimy do momentu, w którym stwierdzamy, że technologia informatyczna się tak mocno posunęła do przodu, że już czas wybrać nową. 

2 lata temu dojrzeliśmy do decyzji na podstawie ogromnej ilości maili od użytkowników, że projekt nowego systemu do robienia biznesplanów on-line nowyinteres.pl musi oprzeć na zupełnie innym silniku do wyliczeń zbliżonym do silnika systemów klasy ERP i bazującym na pełnym planie kont.

Tak, tak. Nowy system ma pokazać przyszłość w odróżnieniu do typowego systemu finansowo-księgowego, który bazuje na wpisanych faktach kosztów i sprzedaży. Czyli co się stanie z finansami firmy w wariancie jaki planujesz i przy założeniach jakie przyjąłeś. Nie było to proste zadanie, ponieważ stary system bazował na tablicach z ogromną ilością uproszczeń, które powodowały masę problemów w wyliczeniach i był bardzo ciężki do pielęgnacji kodu.

Zdecydowaliśmy się zupełnie zmienić nasze technologie informatyczne. Nowy system napisany został w najnowszych technologiach od firmy Microsoft (m.in. .net core/c#) oraz najnowszych bibliotekach open source (boostrap4), działa w tzw. kontenerach w chmurze.

Bezpośrednio nowy system jest już dostępny w produkcji pod adresem https://biznesplan.io – jest to już obecnie domyślny system udostępniony dla użytkowników naszego portalu.

Główne zmiany

  • Zupełnie nowy silnik do wyliczeń bazujący na kontach księgowych i ich agregacji do wyliczeń raportów i współczynników finansowych projektu.
  • Jest zupełnie nowy design systemu. Nowe kolory, czcionki, wyglądy formularzy, edytor tekstu, nawigacja pomiędzy elementami.
  • Dodaliśmy kilkanaście kreatorów finansowych które pozwolą na łatwiejsze wprowadzanie danych seryjnych (m.in. wraz ze zmianami w czasie).
  • Poświęciliśmy bardzo dużo pracy na UX/UI czyli wrażeniami z pracy z systemem przez użytkowników.
  • Zmieniliśmy model współpracy między użytkownikami tak aby właściciel lub administrator projektu mógł nadawać uprawnienia dla poszczególnych użytkowników
Więcej informacji i opis poszczególnych funkcjonalności wkrótce.

Kody promocyjne


Dla pierwszych 100 użytkowników kont płatnych przygotowaliśmy kod promocyjny dający upust 50% na dowolne konto premium. Wpisz BIZ50 przy podsumowaniu zakupów a zapłacisz połowę mniej.

Ważne dla użytkowników poprzedniego systemu


Zdecydowaliśmy się nie przenosić użytkowników ze starego systemu do nowego ani ich biznesplanów które utworzyli w starym systemie. Stary system jest dostępny pod linkiem https://apk.nowyinteres.pl i będzie dostępny do 31.12.2020, po tej dacie logowanie do starego systemu zostanie zablokowane. Dajemy ponad rok na dostęp do Waszych starych projektów.

Jak napisałem wcześniej nowy system jest zupełnie innych, choć staraliśmy się zachować jak najwięcej funkcjonalności która użytkownicy lubili i wprowadzić takie o które prosili.

Użytkownicy obecnych kont płatnych w startym systemie mogą dostać konto premium w nowym systemie bez żadnych dodatkowych opłat. Wystarczy się z nami skontaktować.



01.06.2017

Pierwszy budzet dla startupu

Adam Adamczyk

Nie zawsze jest możliwość wczesnego sprawdzenia i naszego pomysłu. Jeżeli jednak udało ci się uzyskać potwierdzenie swojej teorii na wejście na rynek i uzyskałeś pierwszych płacących klientów to jest to powód do świętowania pierwszego prawdziwego sukcesu.

Ostatnio pisałem o sposobie wczesnej walidacji naszego pomysłu bez fizycznego założenia firmy. Jeżeli otrzymałeś więcej pieniędzy niż włożyłeś to otwórz sampana. Jesteś na najlepszej możliwej drodze do utworzenia firmy.

Niestety w realnym świecie pełnego konkurencji i szerokiej gamy substytutów wejście na rynek to obecnie bardzo trudna sztuka. O ile powiedzie się pierwsze sprawdzenie to najczęściej nie otrzymasz zwrotu poniesionych pierwszych kosztów. W naszym przypadku nowej szkoły otrzymaliśmy pierwszych płatnych klientów przy wydaniu kilku tysięcy złotych na kampanie marketingowe w Internecie.  Całkowite koszty ponad dwukrotnie przekroczyły uzyskane przychody.

Wiele startupów nie robi biznesplanu uważając takie działanie za niepotrzebną stratą czasu. Każdy plan jest do niczego w zderzeniu z rynkiem. Nie można przecież mówić o przychodach nie mając jeszcze sprawdzonego produktu. Jest to dla mnie zrozumiałe. Jak zwykle z każdą teorią są dwa odmienne podejścia. Z drugiej strony inwestorzy oczekują stworzenia biznesplanu celem wyliczenia zapotrzebowania na finansowanie i określenia wartości zwrotu zainwestowanego kapitału.

Kiedy zatem powinniśmy zrobić pierwszy plan naszego biznesu? Wydaje mi się, że po uzyskaniu pierwszej trakcji jest ku temu dobry moment. Dalej jesteśmy „startupem” co jest w mojej definicji po prostu wczesną organizacją bez możliwości zarabiania na siebie samego tj. regulowania kosztów swojej działalności z przychodów ze sprzedaży swoich usług lub produktów.

Podstawowym problemem z tworzeniem biznesplanu jest horyzont, czyli jaki okres chcemy badać pod względem finansowym. Dla wczesnych biznesów i przy konstruowaniu budżetu do nowej firmy rekomenduje bardzo krótkie horyzonty – 12 miesięczny lub 2 letnie. Będziesz modyfikował model biznesowy co klika miesięcy zatem nie ma potrzeby robienia planów co będzie za 5 lat, skoro większość firm nie przetrwa pierwszych 3 lat. Dla biznesów już dojrzałych działających w obszarze nowych technologii horyzont najczęściej robimy 3 letni. Biznesy tradycyjne z dużymi nakładami związanymi z zakupem środki trwałe lub zakupem nieruchomości robią biznesplany z horyzontem nawet 12 letnim i dłuższym.

Twój pierwszy plan finansowy ma trochę inny cel. Musisz określić zapotrzebowanie na gotówkę dla firmy, aby nie doszło do przykrej sytuacji z nagłą utratą płynności, szarpaniem się z udziałowcami o pieniądze na dopłaty do kapitału spółki a w skrajnej sytuacji postawieniem firmy w stan upadłości. Staraj się robić plan oszczędnie, ale realistycznie. Nie musisz kupować od razu samochodów, najnowszych komputerów ani posiadać biura klasy A w najlepszym centrum biznesowym z pięknym widokiem. Każdy pieniądz nie wydany przez startup to pieniądz zarobiony.

Ważne abyś robił biznesplan wspólnie w wspólnikami. Każdy niech wniesie swój pomysł na co mają być wydane wspólne pieniądze. Jako zarządzający, oszczędzisz sobie w ten sposób nieprzyjemnych sesji i pytań typu „ale halo, dlaczego wydaliśmy na to tyle pieniędzy, przecież nigdy się na to nie zgodziłem”. Ludzie zwykle nie pamiętają tych nudnych ustaleń przy latte. Wspólnie określony budżet pełen wyrzeczeń i kompromisów nigdy idealny nie będzie, ale jest lepszy niż jego brak.  Zapisany plan przyda się w odświeżeniu pamięci i powrocie do dalszych konstruktywnych działań zarządu.

Co powinno się znaleźć w naszym planie? Musisz mieć pieniądze na prowadzenie księgowości, wynagrodzenie za zewnętrzne usługi lub pracowników o ile nie możesz wykonać ze swoimi wspólnikami tego co będziesz sprzedawał. W naszym przypadku szkoły, do kosztów musimy wprowadzić koszty wynajęcia sali wykładowej, zakupu własnego sprzętu komputerowego który podlegać będzie amortyzacji. Niestety dalej, nie można wpisać w koszty zakupów środków trwałych jednorazowo i będziemy rozliczać amortyzację komputerów zgodnie z Klasyfikacją Środków Trwałych (rodzaj 491 – stawka amortyzacyjna 30%). Z czasem chcemy rozszerzyć ofertę o nowe kursy, aby osiągnąć efekt skali i zwiększyć przychody.  Musimy zatem zatrudniać inne osoby do ich prowadzenia.

Większość początkujących przedsiębiorców nie docenia najważniejszego kosztu – kosztów marketingu firmy. Bez niej nie znajdziesz klientów a tym samym nie osiągniesz zakładanego przychodu. W początkowym etapie jest to niestety jeden z najważniejszych kosztów i powinieneś go wpisać w swój model. Z czasem koszt marketingu w przeliczeniu na przychód będzie się zmniejszał poprzez ciągłe usprawnienia i okrywanie kosztowo efektywnych form pozyskiwania klientów. W naszym przypadku, głównie robiliśmy kampanie adWords które tworzą ruch na stronie i konwersje na płatnych klientów. Z czasem znajdziesz ich więcej. Nie zapomnij o wpisaniu w budżet stałego kosztu przeznaczonego na wsparcie sprzedaży, udział w imprezach dla startupów czy kosztów delegacji które będziesz robił dość często, aby poszukiwać nowych partnerów biznesowych czy inwestorów.

Co zatem dalej. Dalej udziałowcy muszą się zdeklarować, czy są w stanie sfinansować pierwszy okres działalności firmy według własnych procentowych udziałów. Jest to dobry czas, aby naprawdę sprawdzić czy stać na ten biznes i w jakim udziale. Każdy chciałby mieć jak najwięcej udziałów, ale jak to zwykle w życiu bywa do płacenia rachunków chętnych zbyt wielu nie ma. Moja rada – nie licz na sfinansowanie biznesu w pierwszym roku z pieniędzy funduszy lub dotacji. To kompletnie nierealne. Pierwszy budżet jest tylko Wasz. To twoje pieniądze i twój czas.

Spółka może powstać przy małym kapitale założycielskim. Dopłaty do kapitału zapasowego powinny być wcześniej zaplanowane i rozłożone w czasie. Jeżeli kogoś nie stać na pokrycie kapitału spółki w pierwszym roku to niestety nie powinien uczestniczyć w jej powstawianiu. Po latach przykrych doświadczeń już nie wierzę w deklarację typu „zapłacę za udziały w postaci płacących klientów” lub „zapłacę swoją pracą”. Nic tak nie motywuje do ciężkiej pracy jak swój wkład pieniężny i chęć jego odzyskania lub zwielokrotnienia. Jeżeli udziałowcy nie znajdą pieniędzy na pierwszy budżet to firma nie powstanie. Czasem najlepszy biznes jest taki którego nie zacząłeś robić.

       

Popular Posts