29.10.2014

Mity przedsiębiorczości - mit szybkiego sukcesu

Adam Adamczyk


Jeden z powszechnie panujących wśród wielu osób planujących rozpoczęcie działalności gospodarczej jest mit, iż utalentowany przedsiębiorca jest w stanie osiągnąć sukces w rok lub najwyżej dwa.

Często słyszmy historię od naszych rodziców czy znajomych, że ktoś osiągnął sukces w biznesie już w pierwszym roku i został niezależny finansowo. Takie historie zdarzały się dość powszechnie 20 lat temu kiedy rynek handlu rósł bardzo szybko. W zasadzie można było otworzyć prostą działalność gospodarczą "Hurt-Detal" kupić towar od importera lub hurtownika, zaparkować na "balceraku" i sprzedawać. Towar znikał w parę godzin. Zostawała nam spora marża na sprzedaży. Sukces prosty i powtarzalny.

Twierdzenie z pozoru wydaje się racjonalnie umocowane bo skoro mam pomysł i on działa to powinienem odnieść sukces szybko jak Mark Zuckerberg i w 2 lata wejść na giełdę.

Na dodatek wydaje się to być zgodne z treściami głoszonymi podczas różnych imprez startupowych gdzie pokazywane są start up które jeszcze 2 lata temu był na etapie pomysłu a dziś są szybko rozwijającymi się przedsiębiorstwami.

Niestety jest to twierdzenie nieprawdziwe

Z pośród kilku tysięcy startupów które osiągną sukces w ciągu 1-2 lat możesz dosłownie znaleźć klika którym faktycznie się taka sztuka uda. Całej reszcie przypadnie rola upadłych firm z nietrafionymi prognozami, wyczerpaniem kapitału na bieżącą działalność, znużeniem lub wypaleniem pomysłodawców.

W ciągu 25 lat naszej transformacji rynek mocno ewoluował. Zmieniły się zasady prowadzenia działalności, skomplikował się system podatkowy, konkurencja jest ostra cenowo co powoduje zmniejszenie marży sprzedawców. Znacznie trudniej osiągnąć zysk netto w pierwszym roku.

Często porażka jest związana z brakiem możliwości osiągnięcia stanu działającego modelu biznesowego zanim wyczerpią się możliwe do zdobycia zasoby finansowe.

Weźmy pod uwagę fakt, że ponad 60% rozpoczynających działanie w Polsce firm swój kapitał na początku działalności pozyska od założycieli z ich prywatnych oszczędności. Jeszcze można w miarę szybko i łatwo uzyskać dofinansowanie z UE na rozpoczęcie działalności gospodarczej ale są to bardzo ograniczone środki (20-40k złotych). Wystarczy na założenie firmy ale bez szaleństw. Wg. moich obliczeń i obserwacji założenie nawet małego przedsiębiorstwa (mała spółka, projekt 1-2 lata) wymaga 300k zł własnych środków.

Dysponując już działającą firmą można napisać wniosek na któryś z programów wspierającą innowacją gospodarkę o znacznie większym budżecie (500-800k zł). Za te pieniądze można już naprawdę zbudować sprawnie działającą firmę. Wymagany jest wkład własny 30%-50% pozyskiwanych środków a pieniądze muszą być wydane na określony we wnioskach cele - najczęściej zakup środków trwałych lub inwestycje w technologie.

Na zastrzyk pieniędzy na rozpoczęcie działalności na podstawie pomysłu od funduszy VC może liczyć 0,4% firm.  To mniej więcej tyle niż wynosi szansa wygrania 4 w totolotka przy 4 prostych zakładach (jeden zakład to 1 do 1032 szansy na trafienie 4).

Próbować można. Liczyć tylko na to, że ktoś sfinansuje nasz pomysł nie warto.

Bardziej sensownym podejściem jest założenie planu dla przedsiębiorstwa o horyzoncie 4-5 letnim. Jest do w miarę dobry okres bo pokazujący "dołek" przedsiębiorstwa jak i jego rozwój do wyjścia na prostą.

Inna kwestia to, że chcesz mieć firmę o mocnym wzroście ponieważ sądzisz że masz super pomysł i nie warto czekać. Ok. Załóżmy przez chwilę, że tak jest ale jednak masz pewne obawy czy są to pomysły realizowane w takim okresie i kiedy i ile naprawdę będziesz potrzebował pieniędzy. Za to odpowiada rachunek przepływów finansowych i trzeba zrobić model biznesowy naszego przedsiębiorstwa aby to sprawdzić.

Czy mamy zatem możliwość sprawdzenia czy jest możliwe osiągniecie sukcesu w 1 lub 2 lata? 

Odpowiedź nie jest prosta i jednoznaczna. Przede wszystkim musimy podejść do problemu racjonalnie i racjonalnie planować przychody i wydatki.

Najlepiej jak nasz biznes już zaczyna działać i przynosi pewne rosnące przychody i przy ciągłym finansowaniu firmy. Można w miarę szybko dokonać takiej symulacji kiedy jesteśmy w stanie przestać dokładać do biznesu i zająć się mocniejszym jego rozwojem także przy użyciu dźwigni finansowej np.  za pomocą kredytu bankowego.

Jak to zrobić najprościej?

Najprościej użyć część gotowych formuł finansowych które można znaleźć w naszym systemie do tworzenia biznesplanów NowyInteres.pl.

Skoro robisz to dla siebie nie musisz robić całego biznesplanu. Część opisową możesz pominąć i zająć się finansami biznesu.

Aby sprawdzić czy nasz pomysł na biznes się może udać należy uzupełnić poniższe komponenty finansowe. Większość rzeczy wpisuje się za pomocą kreatorów i zajmie najwyżej 1h aby wygenerować raport przepływów finansowych.

1. Model sprzedaży

2. Model zatrudnienia

3. Koszty operacyjne

4. Inwestycje/środki trwałe

5. Finansowanie

Przykładowy raport przepływów finansowych (cashflow) ma postać jak poniżej



Najważniejsze będą wiersze

Przepływy pieniężne netto razem
Środki pieniężne na początek okresu
Środki pieniężne na koniec okresu

Porównaj je z latami biznesplanu a dostrzeżesz pewne fakty.

1. Nasz biznes przez pierwsze 2 lata ma ujemne przepływy netto co oznacza, że przez pierwsze 2 lata dokładamy do biznesu. 355k zł w pierwszym roku i 829k w drugim roku.

2. Środki pieniężne na początek okresu pokażą nam ile mamy w kasie gotówki pozwalające na funkcjonowanie przedsiębiorstwa. O ile mamy w naszym przkładzie wolna gotówkę w pierwszym roku 181k zł to w następnym mamy poważny problem związany z brakiem gotówki.

3. W wierszu środki pieniężne na koniec okresu pokazują nam co nam zostanie w kasie na koniec roku. Cyfry pokazują jednak że nasz biznesplan nawet przez pierwsze 4 lata będzie się borykał z brakiem środków. Wyjdziemy na prosta dopiero w 5 roku.

Niestety nasz pomysł na biznes okazuję się że nie uda się zrealizować w 1 lub 2 roku. Realizacja całego planu zajmie co najmniej 5 lat aby stworzyć przedsiębiorstwo o mocnych finansowych podstawach.

Krok po kroku jak to zrobić dowiesz się z następnego wpisu.

09.10.2014

Obserwuj potrzeby i szukaj sposoby ich zaspokojenia cd

Adam Adamczyk

Analiza rynku jako punkt decyzyjny



Dobrym krokiem przy pomyśle na biznes jest wykonanie analiz odnośnie nowego produktu czy usługi. Możesz czasem gotowe analizy znaleźć na rynku w prasie branżowej w branży której będziesz działać, są firmy tworzące takie analizy na zamówienie lub w ostateczności możesz zrobić je sam. Z mojego doświadczenia jednak przykładam większą rolę do analiz rynku docelowego wykonanego na zamówienie przez zewnętrzne firmy co kosztuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych lub gotowe analizy rynku przygotowywane corocznie i dostępne do kupna za kilkaset lub kilka tysięcy złotych. Nie jestem przekonany do analiz wykonanych samodzielnie ponieważ przy tworzeniu takiej analiz wychodzimy już gotową tezą „mój produkt jest dobry” i podświadomie poszukujemy potwierdzeń do stawianych tez. Jeżeli wynik analizy jest pozytywny tzn. widzisz lukę na rynku i możesz go zaspokoić należy wykonać test produktu i reakcji klienta.

Przygotuj MVP


Każdy produkt ma swoją wersje 1.0 to oczywiste. W realnym świecie każdy produktu ma nawet wersję beta. Nie sposób zrobić produktu ostatecznie doskonałego i skończonego za pierwszym razem podobnie jak wyprodukowanie IPhone wymagało dziesiątek wersji nigdy nie wychodzących poza laboratoria dewelopmentu które powstały zanim pierwsza wersja pojawiła się na rynku a świat się nią zachwycił. Nie próbuj zatem przekonywać wszystkich wokół że to co masz obecnie nawet w postaci prototypu to jest produkt skończony i gotowy do sprzedaży.


Dobrą analogią jest robienie pizzy z nowego pieca który właśnie skonstruowałeś. Najpierw upiecz dla siebie i znajomych zanim podasz klientom. Jak Tobie smakuje to dobry znak. Jak smakuje Twoim znajomym a oni nie wiedzą że to Ty za tym stoisz to znak jeszcze lepszy. Zaproś do konsumpcji znajomych Twoich znajomych aby zebrać opinie. To jest właśnie MVP (ang. Minimum Viable Product). Produkt w wersji roboczej która będziesz mógł udoskonalić zanim wypuścisz pierwszą wersję.



W produkcji oprogramowania, branży w której jestem od kilkunastu lat,  często zaprasza się pierwszych klientów do używania produktów zupełnie za darmo a często nawet dopłaca do przeprowadzania szkoleń, wdrożenia aby zyskać pierwszego prawdziwego klienta używającego  naszego nowego systemu i chcącego podzielić się wrażeniami z pracy z systemem. Traktuj go jak najważniejszego klienta. Wart jest każdych zaoszczędzonych pieniędzy na nietrafiony produkt, na niepotrzebne funkcjonalności które chciałeś wprowadzić a nie miały większej użyteczności dla klienta. Czym bardziej produkt jest zaawansowany tym więcej będzie zgłoszonych błędów których nasz zespół testerów nigdy by nie wykrył.  W skrajnych przypadkach produkt może być całkiem chybiony a klient wcale go nie potrzebuje.




Popular Posts