Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak zacząć biznes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak zacząć biznes. Pokaż wszystkie posty

06.04.2017

Przelicz zanim odlecisz

Adam Adamczyk

W tej serii artykułów postaram się pokazać jakimi przesłankami się kieruje przy podejmowaniu decyzji wejścia w nowe projekty i dlaczego to ciągle robię. Co mi się udało, co okazało się iluzją, co było kompletnie błędne od początku, czy zaprzepaściłem „dobre szanse” na zbudowanie naprawdę solidnego przedsiębiorstwa. Podzielę się własnymi pomysłami na biznes jakie mi się obecnie podobają i jakie widzę w nich zagrożenia. Jeżeli ktoś z Czytelników zwróci się z ciekawym pomysłem i zechce abym się wypowiedział publicznie postaram się przeliczyć go „na chłodno” bazując na moich doświadczeniach i przeliczeniach modeli finansowych.

Prowadzenie przedsiębiorstwa w Polsce to wbrew pozorom i szumnym hasłom polityków o wspieraniu polskich przedsiębiorców nie jest łatwym zadaniem. Nigdy chyba zresztą nie było i nie przykładam jakiś szczególnych nadziei w ciągu następnych paru lat. Zawszę będziesz tylko Ty i rynek, chyba że jakiś szalony polityk zacznie znowu drogi eksperyment z centralnym sterowaniem.

Jestem aktywnym przedsiębiorcą od 22 lat kiedy pierwszy raz na studiach założyłem pierwszą działalność gospodarczą z dość prostego powodu – chciałem sam zapłacić za swoje utrzymanie i pokazać rodzicom swoją dorosłość i powiedzieć z dumą „potrafię to co wy”. Szybko odkryłem, że prowadzenie działalności na własny rachunek daje jedną największą możliwą satysfakcję w obszarze „niezależność”. Jest to trochę wrażenie iluzoryczne, ponieważ każdy przedsiębiorca jest w końcu „zależny” od klientów, pracowników, urzędów, prawa, rynku i chyba najważniejsze od własnych ograniczeń których źródła psychologowie zwykle szukają u swoich pacjentów w zdarzeniach z dzieciństwa.

Na początku naszej transformacji powstało kilka milionów jednoosobowych przedsiębiorców. Cześć takich biznesów funkcjonuje także do dziś. Praktycznie wystarczyło kilkaset złotych, rejestracja w kliku urzędach i można było zaczynać niemal tego samego dnia. Większość zaczynała od handlu. Kupić towar w hurtowni i sprzedać ze szczęk pod gołym niebem. Prosta kalkulacja. Wysoka marża na produkcie i szybki obrót małym kapitałem. Każdy mógł te reguły zrozumieć w jeden dzień bez studiów, kursów i inkubatorów.

Klika znanych osób które poznałem przy okazji różnych sytuacji biznesowych i odniosły niebywały sukces w pierwszych latach transformacji można określić śmiało jako mało skomplikowani ludzie bez solidnego wykształcenia, lecz ponadprzeciętnie pracowici i zdyscyplinowani. O ile te cechy wystarczyły, aby odnieść sukces kiedyś – dziś wydają się już niewystarczające. Niektóre cenne wówczas rady dziś już nie działają. Drogi czytelniku weź proszę pod uwagę i zachowaj rozwagę przy podejmowaniu decyzji biznesowych, iż trudno zdefiniować na stałe reguły dotyczące szans powodzenia na rynku a w szczególności jasnych odpowiedzi na podstawowe pytanie „co robić, aby zarobić i nie stracić?”. Postaram się jednak przedstawić te które wydają się niezmienne od lat.

Na liście „100 najbogatszych Polaków” ciągle zmiany.  Ci którzy są tam niezmiennie nauczyli się działać wspólnie dobierając do zespołów lepszych od siebie. Zatrudniają najlepszych specjalistów i firmy konsultingowe. Dywersyfikują swoją podstawową działalność i starają się usuwać źródła potencjalnych zagrożeń dla ciągłego wzrostu swojego majątku. To także jest rynek bardzo specjalizowanych usług dla specjalistów od finansów i rozwoju firm takich z jakimi współpracujemy w spółce NowyInteres.pl

Lokalny rynek sprzedaży czy zaspokajania podstawowych usług jest już nasycony i staje się coraz bardziej konkurencyjny cenowo. Młodzi przedsiębiorcy idący tropem „kopiuj i ulepszaj” szybko się uczą. Tani kredyt i możliwości pozyskiwania finansowania od rozwijającego się rynku Venture Capital sprzyjają odważnym.

Jeżeli jesteś pełen obaw i nie chcesz lub nie możesz ryzykować to ten blog niestety nie jest dla Ciebie, ponieważ każda działalność wiąże się nierozlewanie z finansowym i osobistym ryzykiem na ciągle zmieniającym się rynku.

Artykuły publikuję także w portalu MamStartup.pl


12.11.2016

Crowfunding inwestycyjny jako nowy sposób pozyskiwania kapitału

Adam Adamczyk


Największym problem młodych przedsiębiorców w Polsce jest zebranie kapitału na początkową działalność firmy w pierwszych 2 latach jej działalności. O ile sam akt założenia, rejestracji spółki w Polsce nie wymaga znacznych pieniędzy i 5.000 w zupełności wystarczy to prawdziwe problemy z płynnością i stabilnym rozwojem pojawiają się po roku działalności. Mamy średnią stopa przeżycia przedsiębiorstwa czyli aktywność w kolejnych latach w porównaniu do innych krajów EU. Wg. danych Structural business statistics (SBS) Eurostat pierwsze 2 lata przetrwa 70% przedsiębiorców ale już 5 lat zaledwie 44%.

Jak przetrwać na rynku?

Aby firma mogła działać musi znaleść swoje miejsce czyli produkt market fit. Czasem wymaga to czasu i niestety sporo pieniędzy aby produkt lub usługa odpowiadała zapotrzebowaniu klientów.



Zebranie 1 mln zł od inwestorów w Polsce jest mityczne. Trochę jak w starym dowcipie o dzielnicowym. Każdy o nim mówi ale nikt go jeszcze nie widział. Zaledwie paru osobom pozyskanie pieniędzy od funduszy VC na wczesnym etapie się udało.  Z naszych obserwacji głównie dzięki wsparciu funduszy VC przez fundusze publiczne i długie poszukiwania inwestorów przez spółki. Sam opublikowany w internecie piękny pitch czy wygrana konkursu organizowanego dla startupów nie wystarczy.

Jak zebrać pierwsze 200-300 tysięcy?

Do niedawana crowdfdunding czyli dokładniej crowdfunding udziałowy oraz crowdfunding dłużny miał sporo swobodę działania ze względu na brak przepisów regulacyjnych adresowanych do tego rodzaju działań. Taki stan budził sporo niepewności czy akcje publicznej zbiórki pieniędzy od nieprofesjonalnych, małych inwestorów mają podstawy prawne i czy na pewno nie jest to kolejna próba naciągnięcia na poszukujących zysku uczestników tych akcji.



Przez długi czas obserwowałem ten rynek i miałem sporo wątpliwości co do platform crodfundigowych, ich odpowiedzialności i podstaw prawnych. Wątpliwości we mnie szczególnie budził dotychczasowy wymóg podpisywania zbycia lub nabycia udziałów w formie pisemnej w obecności notariusza. Regulował to art. 180 Kodeksu spółek handlowych. Skutecznie ograniczało to możliwości przeprowadzania efektywnych zbiórek crowdfundingowych.  

Zmiany w procesie rejestracji firm przez internet


Po 1 kwietnia 2016 pojawił się nowy punkt bardzo istotny dla procesu zakładania i podnoszenia kapitału spółki. Mianowicie pkt art. 180 pkt 2 oznajmia

W przypadku spółki, której umowa została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umowy, zbycie przez wspólnika udziałów jest możliwe również przy wykorzystaniu wzorca udostępnionego w systemie teleinformatycznym. Oświadczenia zbywcy i nabywcy opatrzone powinny być bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu albo podpisem potwierdzonym profilem zaufanym ePUAP.  

Co to oznacza w praktyce?


W praktyce oznacza to zniesienie bariery wymogu poświadczenia podniesienia kapitału w dotychczasowy sposób. Jak to zrobić najprościej.


  • Pozyskaj elektroniczny podpis kwalifikowany lub utwórz potwierdzone konto w systemie ePUAP.
  • Rejestruj spółkę przez Internet na podstawie gotowego wzorca.
  • Działaj i poszukuj pierwszych klientów płacących za Twoje usługi lub produkty.
  • Przeprowadź kampanie crowdfundingową na specjalnej platformie np. FindFunds.pl 

Podstawowe warunki przeprowadzenia kampanii crowfundingowej

Masz już spółkę. Jakie wymogi muszą być spełnione aby przeprowadzić kampanie crowdfundigową?



Aby przeprowadzić kampanie corowdingowej muszą być spełnione warunki formalne.

  • Zarejestrowaną spółkę z o.o. w Polsce (nie musi być przez internet na podstawie gotowe wzorca chociaż w tym przypadku jest prościej zrobić cały proces)
  • Firma musi uzyskiwać pierwsze przychody od prawdziwych klientów
  • Firma musi mieć plan rozwoju oraz cele wydatkowania pozyskanych pieniędzy z rynku
  • Rynek na którym firma działa musi być rosnący
  • Musi być zmotywowany zespół - jedna osoba nie wystarczy do prowadzenia całej firmy
  • Przeprowadzić walidację sensowności biznesu poprzez sprawdzenie modelu finansowego czyli wykonanie biznesplanu.

Jakie są korzyści dla startupu?

Każdy przedsiębiorca może profesjonalnie zaprezentować spółkę dla potencjalnych inwestorów. Przedsiębiorcy indywidualni (ang. crowd) mogą zdecydować się zakupić cześć oferowanych akcji w czasie przeprowadzonej kampanii – zazwyczaj w ciągu 30 dni. 

Tym samym przedsiębiorca nie sprzedaje większych udziałów jednemu podmiotowi bez obaw o utratę możliwości dalszego kierowania spółką w przyszłości.

Korzyści dla udziałowców

Udziałowcami głównie zostają zadowoleni klienci spółki tworząc w ten sposób dodatkowy związek z firmą. Znają produkt lub usługę i wierzą w jej powodzenie na podstawie dotychczasowych kontaktów z firmą. Dlatego jednym z warunków jest przeprowadzania kampanii crowdfundigowych jest akceptacja firmy na rynku i posiadanie tzw. trakcji czyli płaczących klientów.

Najlepiej jak firma oferuje produkty lub usługi które pozwalają na wielokrotne sprzedawanie tym samym klientom. Powracający klient to prawdziwy skarb każdej spółki. Koszt pozyskania klienta jest zawsze największy w całym procesie sprzedaży.

Przeprowadzanie kampanii cordfundigowej jest względnie tanie. Koszt takiej kampanii wynosi ok 5% kwoty zebranej podczas kampanii. Rozliczenie zwykle następuje dopiero po przeprowadzeniu kampanii z sukcesem i płatne jest z pieniędzy pozyskanej z kampanii.



Ważne jest że przedsiębiorca nie jest sam w całym procesie przeprowadzania kampanii. Wspierany jest marketingowo i merytorycznie. Poprzez wyspecjalizowany zespół niezależnych ekspertów sprawdzane są warunki działania firmy, sprawdzany jest model finansowy, dotychczasowe rezultaty oraz tworzony jest dla każdej firmy własna wycena firma i propozycja dla udziałowców. Nie ma 2 takich samych firm jak nie ma 2 takich samych osób więc każda firma ma własną kampanii i wycenę. 

Udziałowiec po nabyciu kawałka akcji innowacyjnej spółki może:

- oczekiwać wypłaty zysku spółki w przyszłości zgodnie z uchwalanymi co roku planami podziału zysku
- oczekiwać wzrostu wartości spółki i z czasem sprzedać posiadane udziały za znacznie większą kwotę niż pierwotnie zapłacił za udziały.

Popular Posts